Opis
Ewangelie nie są biografiami we współczesnym znaczeniu tego słowa. Są to raczej historie opowiadane w taki sposób, aby przywołać określony obraz Jezusa dla określonej publiczności. Próbują przekazać przesłanie o Jezusie, o Jego znaczeniu dla słuchaczy, dlatego musimy myśleć o nich jako o rodzaju kaznodziejstwa, a także opowiadania historii. Na tym właśnie polega ewangelia, Dobra Nowina.
Cztery ewangelie, które znajdujemy w Nowym Testamencie, to oczywiście Mateusz, Marek, Łukasz i Jan. Pierwsze trzy z nich są zwykle określane jako „ewangelie synoptyczne”, ponieważ patrzą na sprawy w podobny sposób lub są podobne w sposobie, w jaki opowiadają historię. Najwcześniejszym z nich jest wówczas Marek, prawdopodobnie napisany między 70 a 75 rokiem życia. Następny jest Mateusz – napisany gdzieś między 75 a około 85 rokiem, a może nawet nieco później. Łukasz jest jeszcze trochę później, został napisany między 80, a może 90 lub 95 rokiem. I ewangelia Jana jest najnowsza, zwykle datowana jest na około 95, chociaż mogła być również ukończona nieco później. Zobacz więcej informacji na stronie https://profeto.pl/v-ogolnopolski-kongres-nowej-ewangelizacji—promo-1
„REKLAMY RELIGIJNE”
Ewangelie to bardzo osobliwe rodzaje literatury. To nie są biografie. Chodzi mi o to, że jest wiele szczegółów na temat Jezusa, których po prostu nie chcą nam podawać. Są rodzajem reklamy religijnej. To, co robią, to głoszenie interpretacji orędzia chrześcijańskiego przez ich indywidualnego autora, pod pretekstem posługiwania się Jezusem z Nazaretu jako rzecznikiem stanowiska ewangelisty. Ewangelista nie jest autorem fikcji.
Ewangelista ma tradycje, które sięgają od greki do mówionego języka Jezusa, który prawdopodobnie był aramejski. Innymi słowy, myślę, że istnieje jakaś ciągłość między tym, co Jezus powiedziałby innym Żydom w wieku od 27 do 30 lat, a tym, co ewangeliści po grecku mówią swoim własnym społecznościom, że Jezus powiedział. Ale jako historycy musimy przesiewać, przejrzeć i spróbować dowiedzieć się, co odpowiada głównie okresowi kompozycji w języku greckim, a co odpowiada życiu historycznego Jezusa.
Czy ewangelie przedstawiały ten sam obraz Jezusa?
Tradycja ewangelii dzieli się na dwa nurty. Jest Marek i jest Jan. Marek jest najwcześniejszą ewangelią napisaną prawdopodobnie wkrótce po wojnie, która zniszczyła Świątynię, wojnie między Rzymem a Judeą. A Marek przedstawia jeden typ Jezusa ze szczególną narracją, w której Jezus zaczyna się w Galilei, a kończy swoje życie w Jerozolimie. Jan, ewangelia, z którą w ogóle nie możemy się umawiać, naprawdę ma Jezusa w służbie Jerozolimy. W ogóle nie jest w Galilei. I naprawdę mówi, naucza i działa w Jerozolimie. To zupełnie inna historia i zupełnie inna osobowość. Mateusz i Łukasz polegają na Marku. Dlatego te trzy ewangelie, Mateusza, Marka i Łukasza, nazywane są ewangeliami synoptycznymi. Ponieważ można je zrozumieć razem. Ale jeśli chodzi o literacką zależność, Mateusz i Łukasz konstruują swoją historię wokół fabuły dostarczonej przez Marka.
Jeśli weźmiesz ewangelie jako rzeczywisty opis życia Jezusa, nie wszystkie są zsynchronizowane…
Cóż, w tym sprawozdaniu możemy określić, że są sprzecznościami. Część z tego ma związek z naszą metodologią. Jeśli chcemy czytać ewangelie jako relacje naocznych świadków, zapisy historyczne i tak dalej, to nie tylko czeka nas trudna sytuacja, ale myślę, że w samym materiale są dowody, że nie powinno się go czytać w ten sposób. Chodzi mi o to, że w tej literaturze poruszane są pewne problemy.
I stajemy się teologicznie, a nawet historycznie głusi na te obawy, jeśli nie poświęcimy im należytej uwagi. Obecnie w nauce Nowego Testamentu panuje zgoda do pewnego stopnia [że]… w ewangeliach mamy do czynienia z teologami, ludźmi, którzy już teologicznie zastanawiają się nad Jezusem. I wszystko wskazuje na to, że to, co teraz nazywamy refleksją teologiczną, istniało na samym początku rzeczy…
Czy chcesz powiedzieć, że ewangelie mają niewielką wartość jako naoczne świadectwa jego życia?
Cóż, nie twierdzą, że są naocznymi świadkami jego życia. Nie sądzę, żeby osoby odpowiedzialne za te dokumenty nie spały w nocy, martwiąc się takimi rzeczami. Przedstawiają pewne argumenty i mają obawy… i artykułują te argumenty i przekazują te obawy w oparciu o to, co wiedzą i co wiedzą inni ludzie o tym, co powiedział i zrobił Jezus.





